nowości w bibliotece

12.2019

UCIECHY STAROPOLSKIE Z RZYMSKĄ KUZYNKĄ WENUS WENERĄ

autor: BOJDA ZUZANNA

rodzaj utworu: dramat

klasyfikacja gatunkowa: DRAMAT

łączna obsada: 9

liczba ról męskich: 3

liczba ról żeńskich: 6

liczba stron: 33 s. ;

odbiorcy: Dorośli.

sygnatura: 13099

Ewa Zosia, Miśka tańczą samobójczy taniec. Jest to symboliczne przejście w inny, lepszy stan, w którym nie dotyczą nas już doświadczenia ziemskie, a problem cielesny nie jest już naszym problemem. Kobiety są łódzkimi robotnicami. Urodziły się w różnym czasie na przestrzeni XIX i XX wieku. Usytuowane na najniższym szczeblu społecznej drabiny, nie stanowiły żadnej wartości. Były własnością fabrykanta, majstra, nadzorcy, ojca, męża, brata. Nawet ich martwe ciała są własnością mężczyzn, na przykład Wersaliusza, który dokonując sekcji zwłok, bada tajemnicę ludzkiego ciała. Nie wiadomo już czy jest człowiekiem, potomkiem twórcy nowożytnej anatomii, czy diabłem - Lucyferem. Wokół kobiet kręcą się siostry - Bida i Nędza, które dyskredytują każdą próbę dowartościowania życia kobiet. Zosia broni swojej indywidualności, dopomina się o podmiotowość w książce, której jest bohaterką. Pochodzi bowiem z Ziemi obiecanej Władysława Reymonta, a tam funkcjonuje jedynie jako uwiedziona przez Kresslera dziewczyna, staczająca się później na dno nędzy.Ewa Steinbart jest Eugeniuszem, crossdreserem, zakłada męskie ubranie, by ochronić siebie przed niesprawiedliwością. Skandalistka została skazana na rok więzienia, kiedy mystyfikacja została odkryta, w 1939 roku.Miśka zaś to Michalina Tartakowicz, przodownica pracy, aktywista komunistyczna, w okresie PRL, ważna persona, zaprzyjaźniona z Kazimierzem Dejmkiem. Pewnego dnia znaleziono ją w mieszkaniu, martwą.Każda z tych kobiet walczyła o prawo do życia: z głodem, gwałtem, mężem, matką, ojcem. Wszystkie te historie znalazły odbicie w postaci Władysławy Bytomskiej - młodej dziewczynie, organizatorce strajków w łódzkich fabrykach w latach dwudziestych i trzydziestych, działaczką komunistyczną, która została zamordowana. Choć policja utrzymywała, że kobieta popełniła samobójstwo oblewając się łatwopalną cieczą i podpalając, nie dano temu wiary. Wszystkie te historie wpisane zostały przez autorkę w kanwę narracji krotochwili Hiacynta Przetockiego Uciechy staropolskie w reżyserii Kazimierza Dejmka (prem. 1980).